Dlaczego warto być w Unii Europejskiej? Wpływ funduszy unijnych na nasze życie widać na każdym kroku – to nowe drogi, coraz lepiej wyposażone szpitale, rozbudowywane szkoły i uczelnie. To rozwój firm, które są coraz bardziej nowoczesne i zdobywają nowe rynki, ale także stwarzanie lepszych szans młodym ludziom

Dlaczego wybory do Parlamentu Europejskiego są tak ważne?

Andrzej Buła: – Uważam, że ostatnie 30 lat od czerwca 1989 roku, to najlepsze lata w historii Polski, Wrocławia, Dolnego Śląska. To sukces nas wszystkich. Wywalczyliśmy sobie wolność, demokrację. Na to nałożył się sukces gospodarczy naszego kraju, który wynika z wyrzeczeń i ciężkiej pracy Polaków. Dodatkowym impulsem dla rozwoju Polski stało się przystąpienie do Unii Europejskiej w 2004 roku. Popłynął do nas strumień unijnych pieniędzy. Dokonaliśmy ogromnego skoku cywilizacyjnego, także dzięki temu, że korzystamy z bycia w rodzinie krajów Unii Europejskiej. To nie tylko pieniądze, ale także możliwość swobodnego podróżowania, pracy. Nasze firmy podbijają zagraniczne rynki. To wszystko wpływa na poprawę jakości życia nas, Polaków. I dlatego ważne jest, by w Parlamencie Europejskim znaleźli się ludzie, którzy rozumieją, jak ważne dla przyszłości nas wszystkich jest bycie we wspólnej Europie.

Co skłoniło pana do podjęcia decyzji o kandydowaniu do Parlamentu Europejskiego?

– Byłem posłem, radnym, od sześciu lat jestem marszałkiem województwa. Widzę, jak wielki wpływ na rozwój naszego regionu, Polski, ma wsparcie Unii Europejskiej. Wiele ważnych decyzji dotyczących województw zapada w Brukseli, Strasburgu. Posiadam wiedzę i doświadczenie we współpracy z organami Unii Europejskiej. Jako samorządowiec, chcę walczyć o zachowanie polityki spójności, w tym zapewnienie pieniędzy poszczególnym regionom. Wiem, jak to jest ważne.

Tylko przez ostatnie lata zainwestowaliśmy w mieszkańców i gospodarkę regionu ogromne pieniądze. Powstały nowe inwestycje, podejmowane są ciekawe inicjatywy, Wrocław, cały region pięknieje, ale przede wszystkim oferuje coraz lepsze warunki życia. Wpływ funduszy unijnych na nasze życie widać na każdym kroku, to nowe drogi, coraz lepiej wyposażone szpitale, rozbudowywane szkoły i uczelnie. To rozwój firm, które są coraz bardziej nowoczesne i zdobywają nowe rynki. Ale to także stwarzanie lepszych szans młodym ludziom, którzy mogą zdobywać coraz lepsze kwalifikacje, a przez to lepszą i ciekawszą pracę. To lepsza opieka nad rodzinami, nad najmłodszymi i naszymi seniorami.

Jest pan pomysłodawcą powołania w województwie opolskim subregionów, które sprawiły, że pieniądze trafiły do każdej gminy.

– I chciałbym, by zafunkcjonowały one także w innych regionach. To ogromny sukces. Po pierwsze chcieliśmy, by każdy mieszkaniec każdej gminy mógł skorzystać z pieniędzy unijnych. Nie chcieliśmy, by duże miasta albo tylko niektóre regiony, zabrały większość pieniędzy. Chcieliśmy pomóc tym mniejszym, słabszym. To pieniądze na przygotowanie terenów inwestycyjnych, strategie niskoemisyjne oraz poprawę efektywności energetycznej w budynkach publicznych. Samorządy miały pewność, że są to środki właśnie dla nich, dla ich mieszkańców. Druga korzyść jest taka, że samorządy zaczęły ze sobą współpracować.

We Wrocławiu poparcia udzielił panu obecny europoseł Bogdan Zdrojewski.

– Bardzo cenię sobie pana Bogdana Zdrojewskiego jako człowieka, samorządowca, polityka, byłego ministra kultury. Człowieka, który bardzo dobrze zapisał się na kartach samorządu Wrocławia i Dolnego Śląska. Będąc ministrem,  pomógł także wydatnie Opolu i województwu opolskiemu. Łączą nas poglądy, wizja Polski w Europie.

Dla mnie Wrocław i Dolny Śląsk to szczególne miejsce. Tu studiowałem, tu poznałem żonę, we Wrocławiu przy ulicy Ruskiej podczas studiów poznałem, co to praca. Jestem tu często. Będąc prezesem klubu piłkarskiego MKS Kluczbork, wytransferowałem do Śląska Wrocław Waldemara Sobotę, z którym świętował później mistrzostwo Polski. Ostatnio podpisywałem w Jeleniej Górze umowy o współpracy czterech dolnośląskich wyższych szkół zawodowych z uczelniami z opolskiego. Odpoczywam w Karpaczu i Szklarskiej Porębie. 1 maja byłem na otwarciu sezonu rowerowego w Miliczu.

Wierzę w mądrość, otwartość i proeuropejskość mieszkańców Dolnego Śląska. Taki jestem też ja, Andrzej Buła.